Tag: Żydowski Płock

Otrzymaliśmy nagrodę “Chroniąc Pamięć”

Otrzymaliśmy nagrodę “Chroniąc Pamięć”

W niedzielę 2 lipca w Żydowskim Muzeum Galicja wzięliśmy udział w uroczystości, podczas której zostaliśmy uhonorowani nagrodą “Chroniąc Pamięć” za zasługi dla ratowania i upamiętniania dziedzictwa żydowskiego w Polsce. Czujemy się zaszczyceni i wzruszeni, że znaleźliśmy się w gronie osób wyróżnionych tym ważnym odznaczeniem! Podczas […]

Dołączyliśmy do Sieci Forum Dialogu!

Dołączyliśmy do Sieci Forum Dialogu!

🇵🇱 Forum Dialogu – najstarsza polska organizacja pozarządowa stawiająca sobie za cel poprawę relacji polsko-żydowskich, już od 25 lat gromadzi wokół siebie osoby, dla których żydowska historia i dziedzictwo w Polsce mają ogromne znaczenie. W tym roku mieliśmy zaszczyt i przyjemność uczestniczyć w IX Ogólnopolskiej […]

Ściany tego małego budynku były świadkiem wielkiej miłości i paraliżującego strachu. Płock musi go uratować.

Ściany tego małego budynku były świadkiem wielkiej miłości i paraliżującego strachu. Płock musi go uratować.

Niepozorny parterowy domek u wylotu ulicy Sienkiewicza, pod numerem 64. Z każdym dniem popada w coraz większą ruinę. Na pierwszy rzut oka nie wyróżnia się niczym szczególnym, choć jego historia i historia jego mieszkańców jest wyjątkowa.

Dziś intensywnie myślę o tym miejscu i ludziach, którzy kiedyś tu żyli. Tym bardziej, że kilka dni temu obchodziliśmy 80. rocznicę powstania w getcie warszawskim.

W powojennych aktach Sądu Grodzkiego przechowywanych w zasobie Archiwum Państwowego w Płocku, w aktach o uznanie za zmarłego i o stwierdzenie zgonu, zachowały się informacje przekazane przez Ewę Guterman, dotyczące jej męża Symchy. Przeczytamy tu, że Symcha Guterman w 1941 roku został wywieziony przez Niemców do Starachowic, skąd uciekł do Warszawy, gdzie przebywał do chwili wybuchu powstania 1 sierpnia 1944 roku. Że brał czynny udział w walce z okupantem. I że należał do Żydowskiej Organizacji Bojowej.

Pamiątkowe zdjęcie na schodach domu

Symcha Guterman urodził się 1 września 1903 roku w Warszawie, jako syn talmudysty Menachema Mendla i Bajli Gitli z Fiszmanów. Jego matka pochodziła z zamożnej rodziny z Kozienic nad rzeką Zagożdżonką. Gutermanowie byli wielodzietną i kochającą się rodziną. W czasie I wojny światowej przenieśli się do Płocka, gdzie mieszkał brat Menachema Mendla – Rachmil.

Symcha Guterman po odbyciu służby w piechocie Wojska Polskiego założył w Płocku warsztat trykotarski, w którym pracowały jego matka i siostry. Wkrótce stał się także znanym w mieście aktywistą. Był jednym ze współzałożycieli płockiego oddziału Stowarzyszenia Kulturalno-Oświatowego “Frajhajt” w Polsce. Organizacja, która miała charakter socjaldemokratyczny i była związana z Poalej Syjon-Prawicą, odgrywała dominującą rolę w syjonistycznym ruchu młodzieżowym w kraju.

W 1933 roku Symcha ożenił się z płocczanką Ewą Alterowicz (ur. 1908), córką Jakuba i Nechy z Tyszmanów. Ewa także pochodziła z wielodzietnej rodziny, miała trzech braci i dwie siostry. Młodzi małżonkowie zamieszkali w parterowym domku przy ulicy Sienkiewicza, w nieruchomości, która przed wojną stanowiła własność Rywena Kanarka, wcześniej zaś, przez dziesięciolecia, rodziny Wassermanów. Budynek mieszkalny został najprawdopodobniej wzniesiony w drugiej połowie XIX wieku – jego zarys możemy dostrzec już na planie gubernialnym Płocka sporządzonym około 1882 roku (w zbiorach Towarzystwa Naukowego Płockiego).

W 1935 roku urodził się syn Ewy i Symchy – Jakub. Wkrótce po narodzinach dziecka Gutermanowie zrobili pamiątkowe zdjęcie na schodach domu przy ulicy Sienkiewicza. Fotografia została wykonana najprawdopodobniej latem: uśmiechnięta Ewa trzyma na rękach malutkiego Kubę, któremu na twarz zsuwa się jasna, dziergana czapeczka, tuż za żoną, obejmując ją ramieniem, siedzi Symcha. Na jego twarzy malują się powaga i troska.

… i zaczarowany sad cioci Małki

Jakub Guterman wspomina: “Na początku był mały dwurodzinny domek, jakby odosobniony od innych budynków ulicy, skromny dom, do którego wejścia prowadziły betonowe schodki. Z tyłu, tuż pod oknem, wił się do słońca wokół wbitego w ziemię patyka wonny kolorowy groszek, którego ja, czteroletni brzdąc, codziennie podlewałem, podziwiając, jak to malutkie ziarenko zasiane w ziemi, wciąż swe zielone ramiona do nieba śle, by w końcu wybuchnąć kolorową upajającą symfonią. Tuż obok wznosił się kościół i masywny budynek seminarium duchownego, a naprzeciwko niego rozpościerał się zaczarowany sad mojego dzieciństwa, sad cioci Małki, w którym jakby się zebrały wszystkie owoce świata, a w którego gąszczu krzewów porzeczek i agrestu łatwo było zabłądzić, a nie wiadomo było, gdzie właściwie sad się kończy. Może hen, gdzieś przy biednych drewnianych domkach Czarnego Dworu, a może jeszcze dalej, przed samą Katedrą Mariawicką. Dalej jest już kraniec znanego świata, piaszczysta, wysoka i spadzista skarpa wpadająca do majestatycznej Wisły. A jeszcze dalej już tylko tli się jakaś niebieskawa mgiełka, za którą kryją się sekrety świata. Mój świat mieścił się w granicach Płocka, był jasny i promienisty i owijała go bezdenna miłość moich rodziców…”.

Nic nie pomogło. Ojciec rwał się do walki

Gutermanowie mieszkali w domu przy ulicy Sienkiewicza do czasu utworzenia w Płocku getta we wrześniu 1940 roku – zostali wówczas wysiedleni do ciasnego mieszkania na trzecim piętrze kamienicy przy ulicy Kwiatka, noszącej wówczas nazwę Breite Strasse, następnie, 1 marca 1941 roku, wraz z tysiącami płockich Żydów, deportowani do obozu przejściowego w Działdowie.

W 1943 roku znaleźli się w Warszawie. Symcha pracował w warsztacie trykotarskim sióstr mariawitek, Ewa z Jakubem zamieszkała na czwartym piętrze kamienicy przy ulicy Żelaznej. Wkrótce małżonkowie podjęli decyzję o umieszczeniu Jakuba u rodziny jednej z sióstr mariawitek w miejscowości Wygoda koło Łowicza. Chłopiec pracował do końca wojny jako pastuszek w pobliskiej wsi Zawady.

Symcha Guterman, jak wynika z dokumentów archiwalnych, związał się z Żydowską Organizacją Bojową. Brał udział w powstaniu w getcie warszawskim, które wybuchło 19 kwietnia 1943 roku, następnie w powstaniu warszawskim latem 1944 roku. Jak wspominał jego syn Jakub: “Mama błagała go, tłumaczyła mu, że dość już ucierpieliśmy, że z trudem przeżyliśmy to piekło.

– Popatrz – mówiła – Rosjanie są już po drugiej stronie Wisły, jeszcze kilka dni cierpliwości i będziemy wolnymi ludźmi… Przecież zawsze nas chroniłeś, Symche… mamy syna, jedynaka…

Nic nie pomogło. Ojciec rwał się do walki. Wciąż powtarzał: – Zamordowali mi najbliższych, siostry, braci, cały naród. Teraz ja pójdę zabijać, muszę ich pomścić.

Wyszedł z domu pierwszego dnia powstania. Dostał poniemiecki hełm, biało-czerwoną opaskę, karabin i amunicję. Był szczęśliwy. Przed wyjściem przyrzekł jeszcze mamie, że jak wszystko dobrze pójdzie, to wróci wieczorem na kolację…”.

“Kartki z pożogi”

Symcha Guterman w czasie II wojny światowej zrobił też rzecz niezwykłą, która wymagała wielkiej determinacji i odwagi. Prowadził w ukryciu zapiski, dokumentując okupacyjne losy płockich Żydów. „Kartki z pożogi” wydane przez Towarzystwo Naukowe Płockie prawie 20 lat temu są niezwykłym i wstrząsającym zapisem świadka i uczestnika jednej z najciemniejszych kart historii naszego miasta.

Po wojnie Ewa Guterman z Jakubem wróciła do Płocka. W latach 1945-1949 była członkinią zarządu Komitetu Żydowskiego w Płocku. Wyszła za mąż za Szlomo Chaima Grzebienia. W 1950 roku wyemigrowała z mężem i synem do Izraela. Zmarła 25 października 1957 roku w Kiriat Mockin. Jakub Guterman, artysta malarz i ilustrator, utrzymuje stały kontakt z Polską i rodzinnym miastem, które darzy ogromnym sentymentem.

Miasto nie powinno pozwolić, aby dom dalej niszczał

Ściany małego budynku przy ulicy Sienkiewicza 64 były świadkiem historii jednej z rodzin żydowskich związanych z Płockiem. Świadkiem wielkiej miłości dwojga ludzi i ich małego dziecka, ale też paraliżującego strachu, niepewności i przygnębiającej troski o jutro. Choć dom ten nie jest wpisany do rejestru zabytków, może warto byłoby podjąć próbę jego odremontowania i upamiętnienia Symchy Gutermana (może w formie tablicy na elewacji?). Miasto na pewno nie powinno pozwolić, aby dom dalej niszczał i dać tym samym pretekst do jego rozebrania. Teraz, kiedy obchodzimy 80. rocznicę wybuchu powstania w getcie warszawskim i przypominamy jego pierwsze dni, zatrzymajmy się na chwilę przy Sienkiewicza 64 i wspomnijmy dawnych mieszkańców tego domu. Rodzinę Gutermanów.

Tekst autorstwa Gabrieli Nowak-Dąbrowskiej po raz pierwszy ukazał się na łamach Wyborczej Płock:

https://plock.wyborcza.pl/plock/7,35681,29696491,sciany-tego-malego-budynku-byly-swiadkiem-wielkiej-milosci-i.html

Beniamin Lejb Sztucki

Beniamin Lejb Sztucki

Beniamin Lejb Sztucki – ostatni Żyd, który do końca mieszkał w Płocku. Beniamin Lejb Sztucki urodził się 13 stycznia 1903 roku, w rodzinie kupca Moszka i Gitli z domu Niedźwiedź. Ze względu na wadę słuchu, nie pracował zawodowo i pozostawał na utrzymaniu swojego ojca. Jego […]

Projekt filmowy „Ostatnia droga życia. Płocczanie w Powstaniu w Treblince”

Projekt filmowy „Ostatnia droga życia. Płocczanie w Powstaniu w Treblince”

🇵🇱 W 2023 roku przypada 80. rocznica buntu więźniów niemieckiego nazistowskiego obozu zagłady Treblinka II. W związku z tą rocznicą i dzięki wsparciu finansowemu Miasta Płock Fundacja Nobiscum zrealizuje projekt filmowy zatytułowany „Ostatnia droga życia. Płocczanie w Powstaniu w Treblince”. Celem naszej produkcji będzie przybliżenie […]

80. rocznica wybuchu powstania w getcie warszawskim. Akcja Żonkile w Płocku

80. rocznica wybuchu powstania w getcie warszawskim. Akcja Żonkile w Płocku

Monika Niedźwiecka i jej uczniowie z Zespółu Szkół Ekonomiczno – Kupieckich w Płocku co roku biorą udział w Akcji Żonkile. Również w 80. rocznicę wybuchu powstania w getcie warszawskim stworzyli gazetkę poświęconą kobietom – powstankom z getta i heroizmowi ich codziennego życia, a także wykonali i rozdali płocczanom papierowe kwiaty, które są symbolem bohaterek i bohaterów getta. Grupa odwiedziła m.in. kilka filii Książnicy Płockiej im. Władysława Broniewskiego i Płocki Ośrodek Kultury i Sztuki im. Themersonów.

Achawa. Cykl warsztatów i spotkań z historią i kulturą płockich Żydów

Achawa. Cykl warsztatów i spotkań z historią i kulturą płockich Żydów

🇵🇱 Latem tego roku, dzięki dofinansowaniu Miasta Płocka, Fundacja Nobiscum zrealizuje projekt skierowany do płockich seniorów zatytułowany “Achawa. Cykl warsztatów i spotkań z historią i kulturą płockich Żydów”. ✡️ W ramach cyklu odbędą się warsztaty plastyczne inspirowane twórczością Fiszela Zylberberga (1909-1942) oraz braci Feliksa (1921-2016) […]

Gra miejska “Śladami płockich Żydów” przygotowana przez uczniów Szkoły Podstawowej nr 11

Gra miejska “Śladami płockich Żydów” przygotowana przez uczniów Szkoły Podstawowej nr 11

Zapraszamy Was serdecznie do zapoznania się z grą miejską “Śladami płockich Żydów”, przygotowaną przez uczniów Szkoły Podstawowej nr 11 im. Bolesława Chrobrego w Płocku – Piotra Grzegorka i Bartosza Chęcińskiego, biorących udział w projekcie edukacyjnym pt. “Zginąć, ale z honorem (Krystyna Budnicka). Bohaterska walka zbrojna […]

Beniamin Lejb Perelmuter

Beniamin Lejb Perelmuter

22 marca przypada 125. rocznica urodzin Beniamina Perelmutera (1898-1952)

Beniamin (Beniamin Lejb) Perelmuter urodził się 22 marca 1898 roku jako syn pochodzącego z Łucka (gubernia wołyńska) kupca Majera i Liwci z Konów. Przyszedł na świat w domu spadkobierców Hersza Domba pod numerem 31 przy ulicy Warszawskiej. Obecnie w miejscu tym znajduje się otwarty teren przy Płockim Ośrodku Kultury i Sztuki im. Franciszki i Stefana Themersonów (dawne boisko).

Beniamin Perelmuter był absolwentem Gimnazjum Polskiego oraz Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej. Dyplom inżyniera architekta uzyskał w 1931 roku. Brał udział w kampanii wrześniowej. Okupację spędził jako porucznik Wojska Polskiego w oflagu w Dobiegniewie. Jego żona i syn zostali zamordowani w obozie zagłady w Treblince. Po wojnie pracował przy odbudowie domów przy ulicy Wiejskiej w Warszawie i zakładów graficznych Dom Słowa Polskiego przy ulicy Miedzianej. Zmarł w Warszawie 6 lutego 1952 roku. Został pochowany na cmentarzu żydowskim przy ulicy Okopowej.

Beniamin Perelmuter był autorem pomnika Pamięci Żydów Płockich na cmentarzu przy ulicy Mickiewicza, na bratniej mogile pierwszych 25 ofiar barbarzyństwa hitlerowskiego, zamordowanych w Imielnicy. Inicjatorem wzniesienia monumentalnego grobowca, który pod względem architektonicznym miał świadczyć o męczeństwie i tragicznym losie wszystkich płockich Żydów, był Okręgowy Komitet Żydowski w Płocku i działający przy nim Komitet Obywatelski Budowy Pomnika. Protektorat nad budową, którą rozpoczęto w 1948 roku, objął sekretarz generalny Jointu Józef Gitler-Barski, którego żona – Celina Gitler-Barska z domu Klinkowsztejn, pochodziła z Płocka. Uroczyste odsłonięcie pomnika miało miejsce 23 października 1949 roku.

Wesprzyj piąty rok działalności JewishPlock.eu!

Wesprzyj piąty rok działalności JewishPlock.eu!

JewishPlock.eu wkracza w swój piąty rok działalności! Albumy rodzinne, biogramy, informacje na temat miejsc związanych ze społecznością żydowską miasta Płocka – materiały te na bieżąco opracowujemy i uzupełniamy, a treściom publikowanym na stronie towarzyszą często rozległe badania historyczne i kwerendy. Znajdziecie też tam filmy, wystawy […]


error: